Ostatni koncert Dody w Kielcach wręcz zmiótł wszystko z powierzchni ziemi. Tak jak wczesniej pisaliśmy, na koncert przybyło 8 tysięcy fanów (dodajmy, że nie był to plener, a biletowany koncert!), a relację możecie przeczytać TUTAJ. Już nieraz Doda biła rekordy i na jej show przychodziło nawet ponad 13 tysięcy widzów, lecz tutaj mamy naprawdę fenomen. Miesiąc temu, w tym samym miejscu, w kieleckiej kadzielni – amfiteatrze, odbył się „Sabat Czarownic”, na którym wystąpiła m.in. Edzia Górniak czy Marina. Kilkudziesięciu Artystów nie zgromadziło takiej publiczności jak sama Doda! Informator plotka.pl donosi:
Ludzie siedzieli i stali wszędzie. Na schodach, na barierkach, pod sceną. Kasy zamknięto gdy zabrakło biletów i mnóstwo osób musiało odejść z kwitkiem.
Wypowiedź Rafała Rabczewskiego, menadżera koncertowego Dody:
Przede wszystkim cieszymy się z tego, że nasza obecność przyczyniła się do pomocy potrzebującym. Organizatorzy część zysku przeznaczyli na rzecz powodzian z Sandomierza. Nie ukrywam też, że jesteśmy dumni z takiej frekwencji na biletowanym koncercie. To imponujące zakończenie sezonu koncertów plenerowych. Zarówno Doda, jak i cały nasz team, ciężko pracowali, by każdy koncert był maksymalnie perfekcyjny.
Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko czekać na reakcje ludzi, którzy od kilku lat ogłaszają „koniec Dody”. ;-) Zdjęcia publiki na koncercie TUTAJ.









"7 Pokus Głównych"
"XXX"
"Kac Wawa"
"Kac Wawa"
T7T Tour- Second Hit
i takie powinny byc koncerty, a nie ze polskie gwiazdy jezdza po miastach i przychodzi kto chce bo takto przychodza sami fani i jest aura