Uroczysta premiera Pitbulla | likeaDoda.com - best polish fansite about QUEEN DODA
 

17/03
2018
Uroczysta premiera Pitbulla
Post napisany przez: Kamil

We wtorek (tj. 13.03.2018 r.) w warszawskim Multikinie w Złotych Tarasach w Warszawie odbyła się uroczysta premiera filmu “Pitbull. Ostatni pies” w reżyserii Władysława Pasikowskiego, w którym Doda zagrała główną rolę kobiecą. Piosenkarka zaprezentowała się tego dnia w czarnym garniturze Yves Saint Laurent. Co nas najbardziej cieszy, po pokazie filmu, piosenkarka otrzymała wiele gratulacji. Pierwsze recenzje również chwalą Dodą:

Przyznam, że miałam pewne obawy, jeśli chodzi o jej udział w filmie. Doda mówi w specyficzny sposób, cały jej image jest mocno charakterystyczny. I choć artystka zagrała trochę samą siebie, jeśli chodzi o pazur i bezceremonialność, to wyszło jej to naprawdę dobrze. A trzeba sobie powiedzieć, że to nie jest jakaś tam mała rólka. Rabczewska gra w Ostatnim psie pierwsze skrzypce, jest jedną z głównych postaci. Oprócz Despero właściwie najważniejszą. Jej bohaterka to silna kobieta, która musi odnaleźć się w męskim świecie. W świecie, w którym nie ma miejsca na łzy, wątpliwości i złe decyzje. (Spidersweb.pl)

Doda w filmie wypadła zaskakująco dobrze, w co nie wszyscy na początku wierzyli. (NaTemat.pl)

Aktorsko show kradnie jednak Doda, będąca zaskoczeniem i odkryciem filmu. Pomijając pierwsze sceny (poznanie z Cezarym Pazurą), nie jest rozchichotaną blondzią ze sposobem mówienia wskazującym na poważne ADHD. Dorota Rabczewska gra spokojnie, wprowadza w kilka scen sporo potrzebnego oddechu. Jej kreacji nie można postrzegać przez pryzmat „dobrze jak na piosenkarkę”. Doda w wywiadzie mówi nam, że wielka to zasługa Władysława Pasikowskiego, który – jak zwykle z resztą – doskonale wiedział, czego chce od aktorów na planie i bez względu na to, czy prowadził Dodę, Pazurę, czy Dorocińskiego, sceny miał przygotowane z pedantyczną precyzją. Nie da się jednak ukryć, że próby wprowadzania „nie-aktorów” do filmu kończyły się u reżysera różnie, by przypomnieć deklamującą z temperamentem syntezatora mowy Iwona Agnieszkę Jaskółkę. Aby Doda nie była Dodą, a filmową Mirą, trzeba było okiełznać jej temperament, zmusić do myślenia kategoriami kobiety mafii. I to udało się świetnie. – (Film.dziennik.pl)

fot. Instagram Dody
Więcej zdjęć:

Plejada.pl
Party.pl
Gala.pl

Wywiady:

Warszawa.naszemiasto.pl
Superstacja.tv
Pudelek.pl
Fakt.pl

.
 Napisz komentarz: